Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 

bef helo

Fri Oct 30, 2009, 1:44 PM
  • Mood: Obsessed
  • Listening to: pink floyd
  • Reading: nowy lepszy szatan
Kopę lat. Dawno nie pisałem, ogólnie mam mało czasu aby updatować ten journal choć trochę regularnie. Co u mnie? Miło, że pytacie. No nudyyyyy. Andrzej się wyprowadził więc mieszkam sobie teraz jedynie z konewką i kopciem, mój kotek również rośnie choć potrafi być wkurwiający gdy rozładowywanie nadmiaru energii zacznie około 6 nad ranem. Życie prywatne? Masa szitu, nic nowego, czego się spodziewaliście. Nie wiem na czym stoję, nie mam nic pewnego, nic a nic, radzę sobie, w końcu miałem czas przywyknąć a gdy się człowiek trochę zastanowi to tak jest nawet lepiej. Innymi słowy – DUPA

O czym to ja miałem. Acha. Jak to jest, że potrafię znieść ludzi, którzy obgadują mnie za plecami, a ludzi w ten sam sposób oszukujących uczucia a nie słowa nie trawię. To jest coś niesamowitego. Odkrywacie coś strasznego, postanawiacie to NA RAZIE zachować dla siebie. Obserwujecie otoczenie. Nic się nie zmienia, osoba obserwowana niczego się nie domyśla, nie przejawia żadnych oznak żalu za swoje akcje, co więcej, stara się wykreować na osobę która sama została pokrzywdzona.
Buractwo
Na studiach jakoś leci, zajmuję sobie czas efektywnie, żyje się całkiem spokojnie, choć nie ukrywam że kolejka stopniowo aczkolwiek nieubłaganie przyś;piesza. Ostatnio zacząłem też jeździć do łodzi gdyż jest tam ktoś kto udowadnia, że warto. Zobaczymy jak to się dalej rozwinie. Jestem pełen obaw. W końcu po TAKICH związkach jak moje powinienem zostać spaczony do końca życia ale o tym innym razem, wolę nie przedstawiać tutaj swojej opinii na temat związków międzyludzkich.
Cóż mnie intryguje dalej. Zarejestrowałem się na pewnym kobiecym forum (zajebista sprawa, polecam), gdzie się dowiedziałem, że głównie kobiety mają naprawdę zdrowo poj*** pomysły jeśli chodzi o przeżywanie rozstań. Już pomijam pierdoły w stylu: nie wyobrażam sobie bez niego życia, wielkie mi rzeczy… my ass, ale często widzę tematy w stylu: pocięłam się co robić, ew. „chcę się zabić” kuźwa, co to ma być. Buractwo.
Moje życie ukierunkowuje się nadal na tematy które mnie interesują jednak sztuki i jakiegokolwiek artyzmu w tym ostatnio mało. No, jedyne co to projektuję warszawskie karty miejskie dla znajomych i tyle.
Do usłyszenia

studia

Mon Oct 5, 2009, 5:17 AM
  • Mood: Obsessed
  • Listening to: pink floyd
  • Reading: nowy lepszy szatan
Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła

Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos


studia


neta ciągle jeszcze nie mam ale jestem mimo wszystko niezwykle zajęty wszystkim, no tragedia po prostu, ale opłaci się !

I never felt at home with my kind or their society, it somehow never made sense. Standing in the middle of this street I feel like an observer viewing from the outside, even standing in the middle of the crowd, I've never been a part of it

krótki wpis

Sat Oct 3, 2009, 5:12 PM
  • Mood: Obsessed
  • Listening to: pink floyd + my gf
  • Reading: nowy lepszy szatan
  • Watching: gf
  • Playing: gf
tak tylko chciałem szybko .... żeby się dziennik za bardzo nie przedawnił
wykłady wykłady wykłady
a między wykładami mam czas żeby być całkiem szczęśliwym :)
:* :* :* O
dobrze jest mieć cudowną wspierającą dziewczynę










:star:
I never felt at home with my kind or their society, it somehow never made sense. Standing in the middle of this street I feel like an observer viewing from the outside, even standing in the middle of the crowd, I've never been a part of it.
:star:

i kolejny + galerianki

Sun Sep 27, 2009, 7:09 AM
  • Mood: Obsessed
  • Listening to: pink floyd
  • Reading: nowy lepszy szatan
  • Watching: yes man
  • Playing: POKEMON!
zapomniałbym o najważniejszym a mianowicie o powodzie napisania tego journala
kojarzycie film "galerianki" ? otóż miałem okazję poznać aktorki w nim grające
poznawanie odbyło się nocą na ulicy "chmielnej" skądinąd znanej z dobrych pubów/barów/klubów i w ogóle
miałem opisać tę sytuację bo byłą tak żałosna że opisania wymagała ;p
otóż razem z moim bro we wtorek szukaliśmy klubu stereo, fajnie było, znaleźliśmy go i postanowiliśmy wrócić do domu celem przespania się
w okolicy chmielnej zaczepiła nas grupka dzieczyn zbierających kasę na piwo (a jakże)
bro niechętny był sponsorować i już zaczął aktorki zagadywać, dowiedzieliśmy isę że są aktorkami, wracają z przedpremiery swojego filmu itp.
być może dowiedzielibyśmy się więcej jednak wyciągnąłem portfel, dałem im 5 (słownie: pięć;) złotych. Dziewczyny niezwykle się ucieszyły i poszły.
po chwili uświadomiłem sobie co zrobiłem a o czym (bad viazi bad bad bad) przekonała mnie mina bro, będąca maską "ty idioto"
stwierdziłem, że w skrócie mogę to opisać: po wieczorze spędzonym na podrywie podeszłą do nas z własnej woli grupka pięknych dziewczyn a ja dałem im kasę żeby sobie poszły, brawo viazi ;]



kolejna porcja wiadomości
u mnie średnio, w sumie znalazłem fajną siłkę w wawie, nie mam odzyskanego hasła z uczelni więc nie wiem nieczego na temat plany itp więc o wszystko się muszę pytać koleżanek
impreza integracyjna przeszła, w środe kolejna, w czwartek rozpoczęcie roku akademickiego, cinszkoo
jeśli chodzi o stronę artystyczną mojego rozwoju to na razie udoskonalam swój skill w retuszowaniu, czytam nadal skrypty conceptartowców o ich włąsnych teoriach kolorów i innych głupotach, nie wiem co jeszcze, staram się robić dużo, być wszędzie i się nie nudzić
przeszedłem kilka sesji, kilka sesji ciągle mnie czeka, ciekawie ogólnie

a na studiach ciekawie, dużo interesujących osobowości, interesujące interesujące



:star:
I never felt at home with my kind or their society, it somehow never made sense. Standing in the middle of this street I feel like an observer viewing from the outside, even standing in the middle of the crowd, I've never been a part of it.
:star:

soon to come

Sun Sep 20, 2009, 4:53 AM
  • Mood: Attraction
  • Listening to: you never said
  • Reading: idiot's guide to verbal self-defense
  • Watching: yes man
już niedługo rozpoczęcie roku akademickiego, ciągle nie mam neta w wawie, chyba w końcu muszę ruszyć dupę i przejść się do play i podpisać umowę na neta
dużo się dzieje, mam masę nowych prac które powinny znaleźć się na devie a bardziej na mojej głównej stronie z pracami ale niestety nie składa się żeby je wrzucić
życie jakoś idzie, w środę spotkanie integracyjne z dziewczynami z roku, innymi słowy kilkanaście/dziesiąt dziewczyn i może z pięciu chłopa, ciekawe
nie dam infa gdzie bo mnie zaspamujecie w tej knajpie ;]
kminienie kminienie trybienie trybienie

Sponsored By Ninja Assassin

Journal History

Site Map